środa, 4 kwietnia 2012

Tyle czasu o responder

Nie przeczytanie respondera, który się pokazuje na początku rozmowy na Gadu-Gadu, prowadzi do kompletnie idiotycznych sytuacji - i tylko pisanie w tym czasie bloga uchroniło mnie od wkurzenia się na gadulcowego rozmówcę. Ale za to stało się kolejnym tematem na blog ;-)

Mój responder w obecnym kształcie wygląda następująco:
(Autoreply) :
Jestem gejem z Warszawy, mam 44 lata.
Nie szukam seks przygód ani cyber seksu!
Szukam normalnych, wartościowych ludzi.
Z nimi chętnie rozmawiam i poznaję się…

Let them come. Frostmourne hungers!
...
Dałem wiek i miejsce zamieszkania w pierwszej linijce, aby naiwnie oczekiwać, że rozmówcy od razu dowiedzą się tego i ci, którym nie pasuję, zaprzestaną rozmowy. I faktycznie, cześć ludzi wprost mi pisze, że to nie to i pozdrawia - może nie pasuje im miejsce czy wiek, może brak szukania seksu. Wszystko jedno, to pokazuje skuteczność respondera. Ale to jest skuteczność tylko wobec ludzi choćby trochę myślących ;-)

Mój rozmówca przywitał się i zapytał ile mam lat. Odpisałem aby poczytał. Zapytał co, więc napisałem, że responder. On napisał, że nie czytał bo niechcący skasował. Nie wiem czy to możliwe, nawet w czasie korzystania z GG na komórce. Raczej to głupkowate wytłumaczenie. Wkleiłem mu więc responder ponownie. 

To już była 12 minuta naszej rozmowy - a nie powiedzieliśmy nic sensownego. Tylko pisanie bloga sprawiło, że miałem co robić i nie przeszkadzała mi tak martwa konwersacja. Ale ponieważ zakończyłem pisać notkę - właśnie o nim, czyli tą, którą teraz czytacie - a on się nadal nie odezwał (po 40 minutach od zaczęcia rozmowy!!!) - więc zamknąłem rozmowę.

Jednak dobrym pomysłem jest nigdy nie siedzieć tylko na GG - zawsze mieć coś do robienia poza nim, wtedy długie i głupie rozmowy na GG nie bolą ;-)

1 komentarz: