▶︎ Podstrony bloga

czwartek, 10 kwietnia 2014

Zazdrość

styczeń 2014
Poczyniłem ostatnio wiele ciekawych obserwacji na temat mojej osoby, od czasu gdy Paweł ze mną zamieszkał. Zdecydowanie jest to najbardziej wartościowy chłopak z jakim się dotąd spotkałem. I budowanie z nim relacji jest zdecydowanie najbardziej fascynujące - ale też najtrudniejsze. Na szczęście w parze z trudnością idzie trwałość - nie będzie łatwo zbudować z nim relacji, ale jeśli się już ją stworzy, to może być bardzo trwała i szczęśliwa.

To, że Paweł nie jest "zupełnie wolny" po rozstaniu ze swoim facetem, sprawia iż wychodzą na jaw moje frustracje i nadzieje z nim związane. Jego "kochanek" doprowadza mnie czasem do białej gorączki a zachowanie Pawła wobec niego, bardzo życzliwe i otwarte na niego, głęboko mnie rani. Choć teraz zdaję sobie sprawę z tego, że takie obraz może być przeze mnie subiektywnie przejaskrawiony. Wyobrażam sobie być może więcej życzliwości ze strony Pawła do jego "kochanka" niż - kto wie - on sam posiada.

Zatem moje zachowanie wobec Pawła jest często pełne zazdrości. I on o tym wie. To dobrze i źle zarazem. Dobrze, bo może odczuć - choć w nieco koślawy sposób - jak mi na nim zależy. A źle, bo to go rani gdy okazuję swoje fochy, na które Paweł czuje że nie zasłużył. Tak czy owak - jestem sobą i nie udaję nikogo innego. A to co wzajemnie ze sobą przeżywamy jest, jak to Paweł raz określił, docieraniem się.

No i oby się to dotarło we właściwym kierunku - pytanie tylko ile czasu na to będzie trzeba :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz